Teatr nō

Teatr powstał w XIV wieku, choć jego korzenie sięgają znacznie starszych form scenicznych, głównie o charakterze religijnym. Cechuje go wysoki stopień symboliczności – zarówno w sferze słowa, jak i gestu i rekwizytu. Teksty opierają się na dwuznaczności i złożonych aluzjach do poezji oraz klasycznych utworów (często chińskich), scenografia jest ascetyczna i zawsze taka sama – scena z namalowaną w tle sosną, rekwizyty są nieliczne, a wśród nich najważniejszym, zastępującym szereg przedmiotów jest wachlarz. Aktorzy wcielający się w główne role noszą na twarzach maski. W teatrze tym nie występują kobiety.

Dzięki patronatowi szogunów z rodu Ashikaga (przede wszystkim Yoshimitsu i Yoshimochiego) teatr ten został uznany za rozrywkę przystającą najwyższym sferom, co nie zmieniło się w czasach panowania kolejnego szogunatu, Tokugawów.

Postacie i sceny z teatru można napotkać niemal we wszystkich typach lalek – ze względu na bogactwo kostiumów wykorzystywanych w tej formie scenicznie stanowią szczególnie wdzięczny temat dla kimekomi ningyō, ale z powodzeniem temat ten znajdziemy również wśród ishō ningyō, nishi ningyō, hakata ningyō, gosho ningyō i innych.

Poniżej kilka przykładów wraz z ilustracjami:

1. Okina to jeden z popularniejszych motywów z teatru przedstawianych przez lalki – zarówno kostiumowe, jak i kimekomi (jak moja na zdjęciu) czy hakata. Okina („Starzec”) jest o tyle wyjątkowy, że choć zalicza się go do repertuaru , nie jest sztuką teatralną, lecz połączeniem rytuałów shintōistycznych oraz tańca i odnosi się do legendarnych początków teatru japońskiego. Wedle wierzeń bowiem to sami bogowie podarowali ludziom taniec i teatr, zsyłając im z nieba maskę. Okinę często wystawia się z okazji Nowego Roku lub jako widowisko na rozpoczęcie sezonu czy inaugurację innych ważnych wydarzeń. Stąd już nietrudno domyślić się symboliki lalki – oznacza ona przychylność bóstw, błogosławieństwo, życzenia pomyślności, a przy okazji jest stosownym podarunkiem na uroczyste okazje.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

[źródło: lalki z mojej kolekcji (chociaż lalkę po prawej sprzedałam). Warto zwrócić uwagę, że podczas gdy jedna przedstawia temat realistycznie, jako aktora w masce starca, druga podchodzi do tematu swobodnie, przedstawiając młodą postać]

2. Hagoromo, czyli „Szata z piór”. Pewnego dnia na ziemię zstępuje niebianka (tenjin), urzeczona pięknem krajobrazu w okolicy zatoki Suruga. Zdejmuje z siebie szatę z piór, wiesza ją na sośnie i idzie na spacer. Tymczasem szatę znajduje tutejszy rybak i od razu orientuje się, że posiadł skarb. Niebianka wraca i odkrywa brak szaty. Wie, że to rybak ją zabrał i błaga go, by ją oddał, bo bez niej nie może wrócić do siebie. Rybak początkowo odmawia, ale widząc rozpacz niebianki, ostatecznie ulega, ale stawia warunek, iż ta wykona dla niego słynny niebiański taniec. Próbuje też się targować, ale zbesztany przez niebiankę, ustępuje. Niebianka, odzyskawszy szatę, wykonuje taniec, który ma przynieść pomyślność wszystkim mieszkańcom ziemi.

Hagoromo jest jedną ze sztuk, w której centralnym tematem jest błogosławieństwo niebios, więc zarówno sama w sobie uważana jest za pomyślną, jak i wszelkie motywy do niej nawiązujące – nic dziwnego, że jest popularnym motywem wykorzystywanym w lalkach, skoro one same często stanowiły prezent-talizman, mający przynosić szczęście i chronić od szeroko rozumianego zła. Lalki przedstawiające ten motyw najczęściej wiernie odwzorowują scenę z teatru , ukazując aktora w masce – lub postać samej niebianki, ale w szatach i pozie takiej, jak ją ukazuje sztuka. Identyfikowanie postaci z teatru bez podpisu nigdy nie jest łatwe dla laika. Na Hagoromo wskazują: tengan (rodzaj stroika kanmuri, który noszą w teatrze noszą cesarzowe, boginki i niebianki. W przypadku Hagoromo na szczycie jest umieszczony feniks albo przynajmniej pióra), szata z motywem ptaków lub piór, charakterystyczna poza z jednym rękawem zarzuconym na głowę. Wszystkie te motywy mogą, ale nie muszą pojawić się w lalce przedstawiającej Hagoromo (tylko tengan jest prawie zawsze).

 

 

 

 

 

 

 

 

 

[zdjęcie: ishō ningyō z mojej kolekcji]

3. Takasago („Zatoka Takasago”) lub Aioi („Para sosen”). Akcja sztuki rozgrywa się w X wieku. Pewien kapłan imieniem Tomonari przybywa do zatoki Takasago, gdzie spotyka parę staruszków, którzy zamiatają i grabią igły leżące u podnóża wiekowej sosny. Wdaje się z nimi w rozmowę, w czasie której ci opowiadają mu historię dwóch sosen wyrosłych z jednego pnia, z których jedna rośnie w Takasago, a druga w odległej Sumiyoshi. Przy okazji okazuje się, że i ci leciwi małżonkowie nie mieszkają razem – ona mieszka w Takasago, a on w Sumiyoshi. Nietrudno się domyślić, że to oni są w rzeczywistości duchami owych sosen. Polecają Tomonariemu udać się do Sumiyoshi, gdzie staruszek pojawia się przed nim ponownie i tańczy przed nim taniec błogosławieństwa dla kraju i cesarza. Sztuka jest pełna pomyślnych motywów i aluzji: sosna jest symbolem długowieczności, ale i szeroko rozumianej stałości – odpowiedzialności, lojalności czy wierności małżeńskiej. Grabienie i zamiatanie ma symbolizować, odpowiednio, przyciąganie szczęścia i odpędzanie nieszczęść. Również sam taniec stanowi błogosławieństwo od bogów. Motyw z Takasago, czyli para staruszków z grabiami i miotłą (zwana też Jōuba – czyli staruszek i staruszka), jest szczególnie popularny w nawiązaniu do ślubów – staruszkowie pozostają sobie wierni i mają szczęśliwe pożycie mimo dzielącego ich dystansu, bo dzielą jedno serce. Ponadto do motywu grabienia i zamiatania nawiązuje formuła: „Omae hyaku made washa kujuku made, tomo in shiraga no haeru made” (Razem aż skończysz 100 lat, a ja 99, aż nasze włosy zbieleją), co również opiera się na grze słów związanych ze sztuką – „100 lat” wymawia się niemal identycznie jak słowo „zamiatać” (hyakuhaku), a „aż skończę 99 lat” (kujuku made) skrócić można do kumade, grabi.

Lalki nawiązujące do Takasago rzecz jasna łatwo rozpoznać – niewiele jest lalek przedstawiających starców (choć zdarzają się też lalki przedstawiające młode postaci); również grabie, miotła i często również sosna w tle są bardzo charakterystyczne.

 

 

 

 

 

 

 

[zdjęcie: Lalki z mojej kolekcji: po lewej typu kimekomi ningyō, po prawej typu nara ningyō]

4. Kokaji, czyli „Mały kowal”. Pewnego razu cesarz Ichijō miał sen, że powinien nakazać wykuć miecz* kowalowi imieniem Munechika. Ten stanął przed nie lada problemem, ponieważ nie miał pomocnika o równej sile i talencie, by wraz z nim wykuł ostrze. Udał się więc do świątyni Inari, by pomodlić się do bóstw o radę. Tam wyszedł mu naprzeciw młodzieniec i oznajmił mu, by wracał do domu i bez obaw przygotował się do kucia. Gdy skończył dokonywać niezbędnych rytuałów (kucie broni obwarowane było rozmaitymi religijnymi tabu) i miał przystąpić do pracy, zjawił się przed nim ten sam młodzieniec i razem wykuli wspaniały miecz. Gdy skończyli, Munechika umieścił na mieczu swoje imię, zaś jego towarzysz po drugiej stronie wyrył słowo „kogitsune” – czyli „mały lisek”. Na koniec wygłosił mowę o tym, że odtąd miecz pomoże cesarzowi nieść krajowi pokój i dobrobyt, bowiem jest znakiem opieki bóstw – po czym znikł (lis jest uznawany za zwierzęcego posłańca bóstwa Inari).

*Szczerze mówiąc – nie wiem, czy miecz, czy szablę i jakiego rodzaju, ale to w tym momencie nieistotne.

Sztukę Kokaji zaadaptował na swoje potrzeby również teatr kabuki, ale ponieważ to sztuka jest oryginałem, temat ten opisuję tutaj. Jak rozpoznać, którym teatrem inspirowana jest dana lalka? Niestety jest to możliwe tylko wtedy, kiedy przedstawia ona aktora wcielającego się w lisie bóstwo, a nie samą postać – aktor ma wówczas na sobie maskę, natomiast aktor kabuki – charakterystyczny makijaż. Częściej jednak lalki obrazują sam temat, przedstawiając postać w bogatym kostiumie, z nastroszoną, bujną peruką (białą lub czerwoną), z nakryciem głowy w formie lisa i z młotem w dłoni.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

[Zdjęcie po lewej: gosho ningyō z mojej kolekcji. Zdjęcie po prawej – źródło ebay.com]

5. Tsurukame („Żuraw i żółw”) – sztuka rozgrywa się w trakcie uroczystości z okazji Nowego Roku, odbywających się na dworze cesarza Chin. Władca przybywa do Pawilonu Księżycowego Światła, by obejrzeć „taniec żurawia i żółwia” (oba zwierzęta symbolizują długowieczność i są uznawane za pomyślne motywy). Taniec dworzan tak bardzo mu się podoba, że sam dołącza się do tańca. Lalki nawiązujące do Tsurukame przedstawiają dwóch tancerzy, z których jeden ma nakrycie głowy w kształcie żurawia, a drugi – żółwia. Mogą mieć także odpowiednie motywy na strojach. Zdarza się także trzecia postać – rzecz jasna samego cesarza.

 

 

 

 

 

 

 

[źródło zdjęcia: Yahoo Japan]

6. Yuya – Yuya jest zamożną właścicielką zajazdu czy też domu publicznego w Kioto cieszącą się względami Tairy Munemoriego, głowy rodu praktycznie rządzącego wówczas w kraju. Kobieta dostaje wiadomość, że jej matka jest umierająca i pragnie wyruszyć do niej, by się z nią pożegnać – Munemori jednak nie daje jej pozwolenia na oddalenie się, ponieważ właśnie planuje wyprawę na podziwianie kwitnących wiśni i zamierza zabrać Yuyę ze sobą. Nie pomagają prośby ani rozpaczliwy list umierającej; Yuya zostaje zmuszona do uczestniczenia w radosnym wydarzeniu, choć jej nastrój jest wręcz odwrotny. Wypełnia swoje obowiązki, lecz w międzyczasie pisze smutny wiersz, który w końcu zmiękcza serce Munemoriego, który ostatecznie zgadza się, by kobieta odwiedziła swoją matkę.

Yuya jest sztuką bardzo cenioną przez Japończyków, uważana za jeden z najlepszych dramatów tego teatru, nic dziwnego, że znajduje swoje odwzorowanie w lalkach; szczególnie upodobały sobie ten temat hakata ningyō. Motyw niestety wizualnie jest mało charakterystyczny – zdarzają się lalki, które w ręku trzymają list, wąski pasek papieru, na którym bohaterka zapisała swój wiersz, lub wyciągnięty przed siebie wachlarz, jakby w geście podawania czegoś (listu lub wiersza Munemoriemu). Osobiście jednak częściej widywałam lalki statyczne, jak ta na zdjęciu poniżej.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

[zdjęcie: hakata ningyō z mojej kolekcji]

7. Hanagatami („Kosz z kwiatami”) – jedna ze sztuk o dość rozbudowanej fabule. W Japonii od czasów bogów (teoretycznie) rządziła jedna i ta sama dynasta cesarzy, nieprzerwana od czasu pierwszego cesarza Jimmu, potomka bogini słońca Amaterasu. Jedyni cesarze byli lepsi, inni gorsi. Do tej drugiej kategorii należał okrutnik Buretsu, którego bogowie pokarali bezdzietnością. Kiedy umarł, trzeba było daleko szukać, aby znaleźć godnego następcę – wreszcie znaleziono idealnego osobnika, księcia Ōatobe, który był dość dalekim krewnym Buretsu – ledwie się kwalifikował jako członek cesarskiego rodu, a mieszkał on sobie spokojnie z dala od stolicy, w zacisznym miejscu gdzieś w prowincji Echizen. Nie o Ōatobe jest jednak ta sztuka, a o Teruhi-no mae, kochance, którą musiał zostawić, porzucając rodzinne strony dla stolicy. Na znak, że jego uczucia względem niej się nie zmieniły, kazał jej posłać kosz swoich ulubionych kwiatów. Teruhi cieszy się szczęściem ukochanego i z tego, że o niej pamięta, ale tęsknota doprowadza ją na skraj obłędu. Z koszem kwiatów w ramionach udaje się do stolicy, próbuje nawet zajść drogę cesarskiemu orszakowi. W końcu cesarz poznaje koszyk i oświadcza Teruhi, że będą mogli znów być razem, jak tylko odzyska zmysły.

W przypadku lalek przedstawiających Hanagatami dość oczywistym, charakterystycznym elementem jest kwiatowy koszyk.

 

 

 

 

 

 

 

[zdjęcia: Hanagatami w wersji hakata ningyō i ishō ningyō . Źródło zdjęć: Yahoo Japan]

8. Shōjō (shōjō to japoński stwór mitologiczny, żyjący na dnie oceanu)

Akcja sztuki rozgrywa się w Chinach. Opowiada o pewnym właścicieli sklepu z alkoholem, który dziwi się jednemu ze swoich stałych klientów – ile by ów osobnik nie wypił, jego twarz nie czerwienieje. Zaintrygowany tym zjawiskiem nagabuje o to owego klienta, a ten wyjaśnia mu, że w istocie jest shōjō, mieszkającym na dnie oceanu. Właściciel sklepu bierze butlę z alkoholem i udaje się na brzeg, żeby przekonać się, czy to prawda. I rzeczywiście, pojawia się przed nim shōjō, już upojony alkoholem (i tym razem czerwony na twarzy), cieszy się z odwiedzin, pije z przyjacielem, tańczy z radości, a na koniec ofiarowuje mu naczynie, w którym alkohol nigdy się nie kończy.

Poza tym, że sama sztuka wyraża radość z życia i z przyjaźni, a więc ogólnie temat ten ma bardzo uroczysty i radosny charakter, dodatkowo wyobrażenie shōjō zawiera dużo czerwieni – koloru, który według wierzeń miał chronić przed chorobami. I na tym nie koniec – istnieje legenda związana z shōjō, której główny wątek jest dość podobny do tego ze sztuki, tyle że to, co na końcu otrzymuje bohater, to bukłak z lekiem na ciężką chorobę jego matki. Czegóż więcej trzeba, by lalka przedstawiająca shōjō pełniła rolę talizmanu ochronnego, szczególnie dla dzieci?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

[Zdjęcie: ishō ningyō z mojej kolekcji]

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz