Washi ningyō

Washi ningyō to nic innego, jak tylko lalki z papieru. Obecnie mają dwie formy:

  • płaskie shiori ningyō, które służą zarówno do zabawy, jak i celom praktycznym (można je wykorzystywać jako zakładki) czy dekoracyjnym – można je przyklejać na większym arkuszu papieru, tworząc obrazki;
  • trójwymiarowe anesama ningyō, które z kolei mogą być chałupniczo wykonanymi lalkami o formie ozdobnego rulonu z głową albo prawdziwymi dziełami sztuki, przedstawiając np. aktora kabuki w dynamicznej pozie, z szatami rozwianymi od wiatru.

Takie formy lalek wykształciły się prawdopodobnie w XVIII wieku, jako rodzaj prostej zabawki dla dzieci. Należy jednak pamiętać, że tworzenie postaci ludzkich z papieru ma w Japonii znacznie dłuższą historię – papierowe były wszak rytualne hitogata i pierwsze tachibina (a do dziś również nagashi bina), jak również prawdopodobnie papierowe były także lalki, którymi bawiły się bohaterki XI-wiecznej powieści Genji monogatari czy dzieci opisywane przez Sei Shōnagon w Zapiskach spod wezgłowia (także XI w.). Należy jednak pamiętać, że podczas gdy w starożytności papier był towarem luksusowym i pozwolić sobie na niego mogły jedynie dzieci arystokratów, w okresie Edo (1603-1868) były już szeroko dostępny i papierowe lalki robiły sobie dzieci, których rodziców nie było stać na inne zabawki.

Washi ningyō są często wyłączane spoza obszaru tradycyjnych lalek japońskich z kilku powodów. Przede wszystkim nie są to i nigdy nie były lalki komercyjne. Podczas kiedy artyści tworzący pozostałe lalki wykonywali je z przeznaczeniem na sprzedaż – różnica tkwiła jedynie w klasie docelowej, jako że np. gosho ningyō przeznaczone były dla arystokracji i elit, podczas gdy np. kimekomi miały bardziej mieszczańską klientelę; karakuri czy iki z kolei „zarabiały” na siebie w czasie pokazów, gdzie występowały – washi ningyō robiono na użytek domowy. Nietrwałość materiału, z którego były wykonane, rzutowała oczywiście na fakt, iż niewiele starych egzemplarzy przetrwało do dziś. Dopiero obecnie wykonywanie washi ningyō traktowane jest bardziej jako hobby czy wręcz sztukę, a wyjątkowo udane egzemplarze eksponuje w ramach dekoracji (artyści tworzący najbardziej spektakularne anesama ningyō mają także swoje wystawy i albumy z najpiękniejszymi pracami – sprawdź np. podstronę poświęconą Kyoko Nakanishi).

Co zwraca uwagę przy pierwszym kontakcie z washi ningyō to fakt, iż większość z nich nie ma naniesionych rysów twarzy, a ich proporcje ciała – zwłaszcza w przypadku anesama ningyō – są dalekie od naturalnych. Mają wysokie, smukłe ciała i malutkie główki – czasem tak małe, jak główka zapałki. Do tego najczęściej nie posiadają dłoni ani stóp. Brak twarzy wynika z kilku czynników: po pierwsze, ich powierzchnia była wykonywana z cienkiej bibuły, w której tusz mógł się nieestetycznie rozlewać. Po drugie i chyba ważniejsze – przy ich tworzeniu główny nacisk szedł na strój, pozę i fryzurę. Wiele anesama ningyō przeznaczonych jest do eksponowania tyłem do oglądającego – aby mógł podziwiać misternie oddaną fryzurę i pas obi. Twarz się po prostu nie liczyła.

 

 

 

 

 

 
[zdjęcia: lalki z mojej kolekcji, pierwsze z lewej – shiori ningyō z lat 70., następne – anesama ningyō]

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz